Po ślubie wraz z mężem zamieszkaliśmy u jego mamie i tacie. Lokal był duży. Mieliśmy do dyspozycji 2 pokoje i łazienkę na górze. Kuchnia znajdowała się na parterze i była wspólna ale mimo to i tak teściowa za każdym razem gotowała. Oboje pracowaliśmy więc fajnie tak było przyjść do domku w którym obiad jest gotowy. Mieliśmy więcej czasu na to by po pracy wyrwać się gdzieś na miasto - kino, kręgle, bilard, spacer, klub, przyjaciele, zakupy. Z czasami jednakże było mi ciut głupio i starałam się wyręczać teściową w kilku zajęciach - opracowałam deser, kolację, wstawiłam pranie, poprasowałam. Z czasem jednak zauważyłam, że mama systematycznie poprawiała po mnie a pranie potrafiła wstawić sama drugi raz. Poczułam się bardzo nie zręcznie. Rozmawiałam o tym z mężem - na początku nie wierzył ale w przyszłości sam to zauważył. Nie chcieliśmy się wyprowadzać od opiekunów ponieważ oszczędzaliśmy na dom w bloku (82 metry). Niestety sytuacja zmusiła nas aby się wyprowadzić i z odłożonych kasy starczyło nam na 42 metrowe dom. Mama i tata byli w szoku. Teściowa bardzo się przejęła, że jej syn będzie zdany na mnie. Usługi zostały zadowalające. Przewiezienie mebli i ustawienie ich w kawalerce zajęło to panom jeden dzień. Na sam koniec przywieziono nam kartony z rzeczami, kocami, naczyniami i wszelkimi dodatkami do domy - z drobnych oszczędności pomału kupowaliśmy dodatki do domu, garnki, zestaw obiadowy i tym podobne. Wprowadzając się do świeżego lokale mieszkalne w praktyce mieliśmy wszystko. |
|
Słowa kluczowe: |
|
Adres www: |
|